Góralski serwis informacyjny 6 Luty 2012 Dorota, Bohdan, Ksenia

"PO wyborach, na jedną czwartą"

Cichnie szum wyborczej kompanii, opada gorączka walki, możemy spokojnie podsumować zdarzenia zwane wybory do Europarlamentu.
         Po pierwsze cieszyło się ono (to wyborcze zdarzenie) małym zainteresowaniem naszego społeczeństwa. Przyczyn jest kilka i niech analizą zajmą się socjologowie. W tym kontekście zwycięstwo staje się mniej triumfalne, a przegrana w miarę do zniesienia. Swoje demokratyczne prawo wrzucenia kartki wykorzystało tylko ¼ Polaków, ¾ pozostała w domach. Może zatrzymało ich zbyt duże lub całkowite upartyjnienie wyborów. Wyborcy mogli odnieść wrażenie, że nie wybierają, lecz uczestniczą w losowaniu. Przykładem jest pewna zwycięska pani Róża (tzw. partyjna jedynka), która otrzymywała po kilkadziesiąt głosów w miejscowościach, o których sama nigdy w życiu nie słyszała i zapewne nie usłyszy.

        Po drugie jakże trafną okazała się decyzja Prezydium Zarząd Głównego Związku Podhalan, która wsparła jako kandydata osobę pana Franciszka Adamczyka. Tym samym był to nasz protest przeciw myśleniu partyjnemu gdzie liczy się interes wąskiej grupy a nie interes szerszej społeczności. Szkoda, że pan Franciszek miał ostatnie miejsce, bo to trudna pozycja do zwycięstwa, ale wynik który uzyskał świadczy o jego mocnej pozycji w środowisku lokalnym. Nasz drugi podhalański kandydat pan Tadeusz Skorupa stał się ofiarą przymusowego startu w wyborach. Związek w swoich wypowiedziach wskazywał, że miejsce naszego kolegi jest w Senacie gdzie dobrze spełnia mandat zaufania otrzymany od społeczeństwa w poprzednich wyborach. Nie można ciągle od wyborców żądać spełnienia poleceń partyjnych.

         Po trzecie ostatnie wybory są w hierarchii ważności na samym końcu. Bruksela, komisarze, to czy marchewka jest owocem czy warzywem dla nas żyjących w Polsce jest odległe a czasem w swojej wymowie absurdalne. Przed nami w przyszłym roku kolejne te najbardziej dla nasz ważne lokalne samorządowe wybory. Związek Podhalan znów kogoś poprzez zawiąże koalicje lub będzie opozycją, i na pewno aktywnie włączy się w kampanię. Przez media lokalne przeleje się fala „mroźnych” i nie tylko komentarzy, a Związek tak będzie robił to, co zawsze uważał za słuszne. Dlatego przetrwaliśmy 90 lat w różnych czasach. Naczelnymi celami Związku jak stanowi nasz statut jest służba Ojczyźnie poprzez dbałość o moralny poziom mieszkańców Ziem Górskich oraz kulturalny materialny i społeczny ich rozwój. Aby to realizować musimy uczestniczyć w życiu społecznym naszych wspólnot lokalnych naszej Ojczyzny Polski. Władysław Orkan wskazywał: „…zabiegaj, o zamożnośc ziemi, z której wyrosłeś i państwa, albowiem Twój własny dobrobyt nie będzie miał mocnego fundamentu, jeśli Ojczyzna Twoja będzie biedna i zagrożona…”. Można to czynić „nie będąc łachem partii”, wspieając róznych ludzi, którzy pomogą nam wypełniać nasze cele, a że system u nas jest partyjny to nie wina Związku.

        Po czwarte na koniec moich skromnych refleksji chciałem przypomnieć tym, co maja wątpliwości, co do działań Związku Podhalan nazwiska: Feliksa Gwiżdża, Franciszka Bachledę-Księdzularza, Andrzeję Gąsienicę-Makowskiego. Wszyscy oni byli swego czasu Prezesami naszej organizacji a także Posłami i Senatorami Rzeczy Pospolitej Polskiej. Kontynuując ponadpartyjną działalność Związku Podhalan pragniemy w najbliższym czasie powołać parlamentarny zespół składający się z członków naszej organizacji, strażacy maja takowy to my też możemy. Słynny myśliciel Nicolas Davilla głosił że każdy wybrany demokrata chce krzyczeć i działać w dużym chórze, my chętnie obejmiemy rolę dyrygenta.


Prezes Związku Podhalan w Polsce
Maciej Motor-Grelok


-M.M.-
Hosting i wykonanie: koscielisko.turystyka.pl 2008 ©