Góralski serwis informacyjny 6 Luty 2012 Dorota, Bohdan, Ksenia

Pielgrzymka rowerowa

Z trasy góralskiej pielgrzymki rowerowej z Giewontu na Hel
Oszołomieni ogromem i rozmachem budowli bazyliki a także ogrodów wokół sanktuarium w Licheniu prowadzonego przez Zgromadzenie Księży Marianów wyruszamy do Torunia –starego grodu znanego z pierników, Kopernika a ostatnio jako siedziby Radia Maryja i Telewizji Trwam. W uszach ciągle brzmi przecudny śpiew organistki w bazylice Licheńskiej. Etap 4 Licheń –Toruń jest stosunkowo krótki 108 km, przewyższenie 307 m, czas jazdy 4 godz.34 min. Wieczorem jak zwykle rozmowy i śpiew. Okazuje się, że wśród uczestników naszej wyprawy ujawniają się również talenty w góralskim śpiewie religijnym. Mam tu na myśli Andrzeja Łukaszkę ze Spytkowic. Nic dziwnego, że Zespół Białodunajcanie do którego należy zdobywa w ostatnim czasie stale pierwsze miejsca w konkursach..
Wczesnym rankiem wyruszamy z Torunia. Na drugie śniadanie zatrzymujemy się w miejscowości Wybczyk koło Torunia, gdzie mieszkają (sic!) Górale. Po wojnie osiedliło się tam kilku mieszkańców Spytkowic, krewnych Jana Blańdy kierownika naszej wyprawy. Etap 5 Toruń-Pelplin był jak do tej pory najtrudniejszy. Cały dzień padał ciągły niezwykle intensywny deszcz, temp. tylko 14 ° C. Jazda w deszczu i silnym wietrze była niezwykle wyczerpująca. Nawet najbardziej doświadczeni z naszej grupy Remigiusz Zachara z Rabki i Bogdan Węglarz z Łopusznej twierdz, że w swojej kilkudziesięcioletniej karierze nie jechali jeszcze tak długo w deszczu. Wszyscy podziwiają wspaniałą kondycję Helenki Łojas z Nowego Targu, jedynej kobiety w grupie, ani na krok nieustępującej pozostałym uczestnikom pielgrzymki. Wspaniale radzi sobie również najstarszy uczestnik wyprawy 61-letni Stanisław Olszewski z Nowego Targu. Długość 150 km, przewyższenie aż 800m, czas jazdy 7 godz. 27 min.
Wieczorem przybywamy do Pelplina –stolicy dawnej diecezji Chełmińskiej, od 1992 roku Diecezji Pelplińskiej. Zobaczyć tu można m.in. gotycki pocysterski zespół klasztorny z XIII wieku oraz Górę Jana Pawła II z pomnikiem i podświetlanym krzyżem w miejscu gdzie 6 czerwca Ojciec Święty odprawił Mszę Świętą. Jesteśmy już o krok od celu, a co najważniejsze wjeżdżamy na tereny zamieszkałe przez Kaszubów gdzie czujemy się jak u siebie – bo przecież Kaszubi to też górale-ci którzy nie zdążyli wsiąść na statek odpływający do Ameryki.


Kazimierz Bielak





-M.Ś.-
Hosting i wykonanie: koscielisko.turystyka.pl 2008 ©