Góralski serwis informacyjny 6 Luty 2012 Dorota, Bohdan, Ksenia

Z góralskimi kostkami slużyli w czasie żałoby.

Tragedia prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem sprawiła, że pod Pałacem Prezydenta w Warszawie zapłonęło tysiące zniczy. Tłumy obywateli przybyły w to miejsce, by złożyć hold ofiarom katastrofy. Nad porządkiem w tych żałobnych chwilach czuwali harcerze. Byli wśród nich tacy, którzy na czapkach mieli góralskie kostki.
Nie byli to jednak harcerze z Podhala, lecz z Mazowsza, a dokładnie z Pruszkowa. w 1935 roku 14. Mazowiecka Drużyna Harcerska Związku Harcerstwa Polskiego im Stefana Czarnieckiego z Pruszkowa pomagały w walce z powodzią w tatrzańskiej wsi Murzasichle. Harcerze byli tam na zimowisku. - Nasza drużyna pomagała mieszkańcom i wtedy sołtys wsi w ramachy podziękowania ściagnoł kostki ze swojego kapelusza i nałożył  na harcerską czapkę drużynową - mówi Krzysztof Sawicki, harcerz z 14 Mazowieckiej Drużyny Harcerskiej Związku Harcerstwa Polskiego im Stefana Czarnieckiego z Pruszkowa. - od tamtej pory wędrownicy noszą na rogatywkach góralskie elementy. Zarówno on jak i jego koledzy Jakub i Łukasz Łosiowie oraz Adrian Dymowski, obecnie uczniowie szkół średnich, przez całą sobotę pełnili  służbę przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Ich drużyna liczy 30 harcerzy. W czasie służby pod pałacem prezydenta zajmowała się ustawieniem zniczy. Niebawem chcą odwiedzić Podhale, gdzie służyli ich starsi koledzy sprzed drugiej wojny światowej. - Planujemy pojechać na obóz w góry, bo trzeba zaopatrzyć się w nowe kostki - zapewnia Sawicki

źródło; gazeta krakowska
Hosting i wykonanie: koscielisko.turystyka.pl 2008 ©